Serwis Medyczny dla Polaków w UK

HYPERREAL UK IRELAND LIVE


Hyperreal UK Ireland LIVE

WYPEŁNIJ FORMULARZ /link po prawej/ I RÓWNOLEGLE NAPISZ SMSA. W ZALEŻNOŚCI OD PROBLEMU SKONTAKTUJEMY SIĘ Z TOBĄ MAILOWO LUB TELEFONICZNIE
 
Nowości ze świata medycyny, farmacji, leczenia i leków.

Witamina D.

Chroni przed demencją, rakiem i ADHD. 

Lista chorób, przed którymi chroni, wciąż się wydłuża. Kilka razy w roku naukowcy ogłaszają, że odkryli kolejne prozdrowotne właściwości witaminy D. W tym roku okazało się, że chroni także przed demencją, ADHD i radykalnie zmniejsza ryzyko ciężkiego napadu astmy. Wiadomo, że w naszej skórze witaminę D aktywuje ekspozycja na słońce. Coraz więcej lekarzy twierdzi, że korzyści z opalania przewyższają ryzyko wystąpienia czerniaka. 
 
1. Zespół suchego oka jest schorzeniem spowodowanym przez niedostateczne wydzielanie łez lub nadmierne parowanie filmu łzowego. Naukowcy ze Szpitala Kocaeli Derince w Turcji przeprowadzili badania mające na celu wykazanie zależności pomiędzy poziomem witaminy D a objawami zespołu suchego oka. Wzięło w nim udział 98 kobiet w wieku ponad 50 lat. U połowy z nich występował niedobór tej witaminy. Podczas testu wykazano, że ilość łez produkowanych w ciągu pięciu minut była zdecydowanie mniejsza u tej grupy badanych, niż w przypadku kobiet z prawidłowym poziomem witaminy D. Zaburzona produkcja łez u pacjentek z niedoborem witaminy D może wskazywać, że gra ona istotną rolę w profilaktyce zespołu suchego oka.
 
2. Badania amerykańskich uczonych wykazały związek witaminy D z rozwojem choroby Hashimoto. Jest to najczęściej spotykane schorzenie tarczycy w Europie i USA oraz jedno z najtrudniejszych w leczeniu. Choroba Hashimoto jest bardzo powszechna szczególnie wśród kobiet, towarzyszy jej szereg przykrych objawów, m.in. osłabienie mięśni, gwałtowne tycie i chudnięcie, wypadanie włosów. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Ankarze przebadali 180 pacjentów i pacjentek chorujących od dawna na niedoczynność tarczycy i 180 osób z niedawno zdiagnozowaną chorobą Hashimoto, a także 180 ludzi zdrowych. Okazało się, że jedynie u 20 procent osób zdrowych występował niski poziom witaminy D, natomiast tylko u 10 osób chorych jej poziom był w normie. Co ciekawe, badanie wykazały także związek poziomu witaminy D z wielkością tarczyc – im niższy tym była ona większa.
 
3. Prowadzone przez uczonych z University of Ulster badania wykazały, że braki witaminy D w organizmie zaburzają pracę systemu immunologicznego, zwłaszcza u osób powyżej 35 roku życia. Naukowcy zbadali stężenie witaminy i tzw. wskaźniki prozapalne, czyli markery, których wysoki poziom świadczy o toczącej się w organizmie infekcji. Odkryli zaskakującą zależność – prawie 40 procent badanych osób miało zbyt wysoki poziom markerów przy równoczesnym obniżonym poziomie witaminy D. Po przeprowadzeniu dokładniejszych badań stwierdzono, iż w organizmach uczestników badania rozwijają się m.in. choroby krążenia, reumatyczne, a nawet stwardnienie rozsiane. Dr Mary Ward kierująca zespołem naukowców zauważyła, że wyniki pozwalały jednoznacznie stwierdzić stymulujące układ immunologiczny działanie witaminy D. Jej niedobór istotnie osłabia jego sprawność i prowadzi do szybszego rozwoju choroby.
 
4. Naukowcy z kanadyjskiego McGill University przeanalizowali DNA dziesiątek tysięcy Europejczyków pod kątem częstości występowania stwardnienia rozsianego i genetycznych predyspozycji do obniżonego wytwarzania witaminy D w organizmie. Następnie przebadali osoby o typowych genach. Okazało się, że skłonność do niedoboru witaminy D sprzyja występowaniu stwardnienia rozsianego. Prowadzone są już badania, które mają wykazać, czy podawanie dodatkowych dawek witaminy D mogłoby zapobiegać wystąpieniu choroby.
 
5. Badacze z University of California w San Diego przeanalizowali dane dotyczące liczby zachorowań na białaczkę w 172 krajach świata. Okazało się, że populacje żyjące na wyższych szerokościach geograficznych mają co najmniej dwukrotnie wyższe ryzyko zachorowania na białaczkę niż mieszkańcy okolic równika. Dr Garland sugeruje, iż wiele przypadków białaczki na świecie może mieć związek z epidemią niedoborów witaminy D, która występuje zimą wśród osób zamieszkujących szerokości geograficzne oddalone od równika.
 
6. Krzywica powoduje zaburzenia wzrostu kości. Najczęściej rozpoznawana jest u niemowląt i dzieci od 3. miesiąca do 2. roku życia. Najbardziej narażone na nią są dzieci, które mają niewielki kontakt ze słońcem, bo ich organizm miał mniejsze szanse na wytworzenie odpowiedniej ilości witaminy D. Ułatwia ona wchłanianie wapnia i fosforu, które są budulcami zębów i kości oraz zmniejsza ich wydalanie z moczem, co przeciwdziała niedostatecznej mineralizacji kośćca, jego rozmiękczenia i zniekształcenia. Ogólnie pediatrzy zalecają podawanie dzieciom witaminy D już w pierwszych miesiącach życia, szczególnie tym urodzonych jesienią i zimą.
 
7. Naukowcy z Leeds Teaching Hospitals przeprowadzili badania na 163 pacjentach z niewydolnością serca, u których występował niski poziom witaminy D w organizmie. Przez cały rok część uczestników badań dostawała tabletkę zawierającą 100 mikrogramów witaminy D, natomiast pozostali - placebo, czyli pigułkę z cukru. Jak się okazało, podawanie witaminy poprawiło zdolność serca do pompowania krwi. U pacjentów dostających witaminę D objętość pompowanej z komór serca krwi wzrosła z 26 do 34 procent (u zdrowej osoby wynosi 60 - 70 procent). Ponadto serce stało się mniejsze, co sugeruje większą jego sprawność i zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału.
 
8. Naukowcy przekonują, że witamina D chroni przed nowotworami i wydłuża życie chorych, którzy zachorowali na raka. Dr Paweł Grzesiowski z Centrum Medycyny Zapobiegawczej w Warszawie podkreśla, że witamina D hamuje proliferację komórek nowotworowych oraz tworzenie nowych naczyń krwionośnych, które sprzyjają rozwojowi guza. Prowadzone w 2012 roku obserwacje wykazały, że zażywanie witaminy D3 chroni przed rakiem piersi, jelita grubego, prostaty oraz jajnika, natomiast opublikowane w 2014 wyniki innych badań wykazały, że suplementacja witaminy D po 2-7 latach stosowania zmniejsza ryzyko zgonu z powodu nowotworów.
 
9. Doustna suplementacja witaminy D aż dwukrotnie zmniejsza ryzyko wystąpienia ciężkich napadów astmy wymagających hospitalizacji lub wizyty na oddziale ratunkowym. Te rewelacje ogłosili naukowcy na kongresie European Respiratory Society (ERS) w Londynie. Nim to zrobili, przeanalizowali dane medyczne dotyczące pacjentów z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Japonii, Indii, a także z Polski. Ich badania potwierdziły te przeprowadzone wcześniej przez naukowców z Denver, ale na mniejszej grupie pacjentów – była to setka dzieci. Okazało się, że niski poziom witaminy D u chorych na astmę wiąże się z gorszą czynnością płuc i zużywaniem większych ilości leków. Okazało się, że astmatyczne dzieci z niskim poziomem witaminy D miały silniejszą alergię, gorszą czynność płuc i zużywały więcej leków na astmę. A także miały wyższe stężenie immunoglobulin E (IgE), które są wskaźnikiem reakcji alergicznej, a testy skórne wykazały, że były one uczulone na większą liczbę alergenów. Częściej też miały alergię na czynniki obecne w domach, jak sierść psa czy roztocza w kurzu. Niewystarczający poziom witaminy D był też związany z gorszymi wynikami w testach oceniających czynność płuc, np. w teście FEV1, w którym mierzy się objętość wydychanego powietrza podczas pierwszej sekundy forsowanego oddechu. Ponadto, dzieci te zużywały więcej sterydów wziewnych i doustnych w porównaniu z rówieśnikami o prawidłowym poziomie witaminy D w organizmie. Sterydy są uważane za najskuteczniejsze znane leki na astmę. Ich działanie polega na łagodzeniu w oskrzelach procesów zapalnych, będących podłożem rozwoju choroby. W dalszych badaniach naukowcy ustalili, dlaczego niedobory witaminy D u astmatyków mają tak negatywne skutki. Okazało się, że witamina ta bezpośrednio wpływa na aktywność sterydów. Gdy jej poziom jest zbyt niski, skuteczność sterydów spada, co wymaga zwiększenia ich dawek w celu uzyskania pożądanego efektu terapeutycznego. Jak wykazały testy na hodowlach komórek odporności, pod wpływem witaminy D skuteczność działania kortykosteroidu o nazwie deksametazon rosła 10-krotnie.
 
10. Naukowcy z Uniwersytetu w Sheffield przebadali ponad pięćdziesiąt osób ze zdiagnozowanym zespołem jelita drażliwego, schorzeniem, któremu towarzyszą częste bóle brzucha i zaburzenia rytmu wypróżnień. Zauważyli, że aż 82 procent z nich ma niedobór witaminy D. Pacjenci, którzy mieli największy niedobór, znacznie częściej niż pozostali chorzy skarżyli się na nasilenie objawów zespołu jelita drażliwego i na fatalną jakość życia.
 
11. Irańscy naukowcy zbadali poziom witaminy D we krwi osób cierpiących na schizofrenię i nerwicę lękową (choruje na nią aż 20 procent Polaków) oraz w grupie kontrolnej zdrowych osób. Wyniki były jednoznaczne: u 65 procent chorych na schizofrenię odkryto deficyt witaminy D. Jej poziom był niższy o 5,91 ng/ml. W przypadku nerwicy lękowej również miał on znaczenie – był niższy o ponad 4,2 ng/ml. Przed laty wykazano bezpośredni związek między niedoborem witaminy D, a depresją. Część psychiatrów zdecydowała się na leczenie pacjentów nie tylko antydepresantami, ale także preparatami, które zawierały łatwo przyswajalną witaminą D. Wyniki były optymistyczne. Wygląda na to, że podobna terapia da rezultaty w przypadku chorych na nerwice lękowe i schizofrenię.
 
12. Często mówi się o związku witaminy D z chorobami układu kostnego, ale niedawne badania ujawniły, że pełni ona także rolę wszechstronnego hormonu, który oddziałuje prawie na wszystkie tkanki organizmu. Receptory witaminy D są wykrywane niemal w każdej komórce naszego ciała. Jej niedobory naukowcy powiązali nawet z rozwojem cukrzycy. Osoby otyłe, nie mające zaburzeń w metabolizmie glukozy, mają wyższe stężenie witaminy D niż pacjenci z cukrzycą. Również osoby szczupłe cierpiące na cukrzycę czy stan przedcukrzycowy częściej miały zbyt niski poziom tego związku we krwi. Naukowcy podkreślają, że istnieje bezpośredni związek stężenia witaminy D w organizmie z poziomem glukozy, ale nie ma on wpływu na wskaźnik masy ciała. W ludzkim genomie istnieje grupa genów tzw. zegara biologicznego, które włączają się i wyłączają w ciągu doby. W rezultacie poziom kodowanych przez nie białek spada i rośnie w rytmie 24–godzinnym. Wiemy, że wpływ na działanie tych genów ma praca w nocy, czy nieregularne spożywanie posiłków. Okazuje się jednak, że na nasz zegar biologiczny ma wpływ także witamina D. Naukowcy z Escuela de Medicina Tecnologico Monterrey w Meksyku przyjrzeli się zachowaniu dwóch genów w ludzkich komórkach tłuszczowych. Komórki zachowywały się tak jak w organizmie człowieka, gdy były zanurzone w surowicy krwi, albo w witaminie D. A gdy pożywkę pozbawiono witaminy zegar biologiczny nie działał.
 
13. Witamina D pozwala na utrzymanie prawidłowej gospodarki wapniowo – fosforowej w organizmie, a także właściwej struktury i funkcji kośćca. Jej brak może doprowadzić do osteoporozy. Przeprowadzono badania, podczas których przez ponad rok kobietom po menopauzie podawano witaminę D. Wykazano, że takie postępowanie minimalizuje ryzyko złamań kręgów i prawdopodobnie także innych kości. W niektórych doniesieniach podkreślany jest także pośredni wpływ witaminy D na redukcję złamań, poprzez jej nieocenione działanie na poprawę funkcjonowania mięśni, a co za tym idzie zmniejszenia prawdopodobieństwa upadku.

Choroby dziąseł przyspieszają rozwój demencji aż sześciokrotnie - naukowcy zaskoczeni.

Choroby dziąseł przyspieszają pogarszanie się sprawności mózgu, skutkiem czego może być otępienie i choroba Alzheimera - ostrzegają naukowcy z University of Southampton oraz King's College w Londynie. Zależność między stanem zapalnym dziąseł i spadkiem kondycji mózgu potwierdzają przeprowadzone przez nich badania. Informuje o nich pismo PLOS ONE.
 
Brytyjscy naukowcy przeprowadzili badania na 59 osobach z łagodną lub umiarkowaną demencją. Poddawali je badaniom sprawności umysłowej oraz pobierali próbki krwi, aby zmierzyć poziom markerów zapalnych. Jednocześnie niepoinformowana o wynikach badań psychologicznych higienistka stomatologiczna przeprowadziła kontrolę stanu jamy ustnej uczestników eksperymentu.
 
Wyraźne problemy z dziąsłami miały 22 osoby, u 37 pozostałych były one znacznie mniej widoczne. Średni wiek w grupie z chorobami dziąseł wynosił 75 lat, natomiast dla osób z dziąsłami w niezłym stanie - 79. Większość pacjentów (52 osoby) obserwowano przez następne pół roku i powtórzono wszystkie badania. Jak się okazało, u osób z chorobami dziąseł (zapalenie przyzębia) postęp demencji był sześciokrotnie szybszy. Tak duża różnica i szybki postęp choroby były dla badaczy zaskoczeniem.
 
Zdaniem specjalistów stan zapalny dziąseł może przyspieszać pogarszanie się sprawności mózgu. Wysoki poziom przeciwciał przeciwko bakteriom powodującym stany zapalne dziąseł ma związek z podniesionym poziomem cząsteczek związanych z zapaleniem, które mogą działać na mózg.

Jak skomentowało dla BBC brytyjskie Alzheimer's Society (brytyjskie stowarzyszenie, które zajmuje się opieką nad osobami z demencją i chorobą Alzheimera oraz badaniami tych schorzeń - przyp. Onet.), jeśli wyniki badań się potwierdzą, właściwa higiena jamy ustnej mogłaby spowolnić postęp demencji (przy czym demencja przyczynia się z reguły do pogorszenia dbałości o jamę ustną).
 
Nieleczone choroby dziąseł wpływają nie tylko na pracę mózgu i są jedną z głównych przyczyn utraty zębów - dolegliwości te odbijają się na kondycji całego organizmu. Wiadomo, że bakterie, które wywołują choroby przyzębia mogą również przyczynić się do chorób serca, cukrzycy, reumatoidalnego zapalenia stawów, podnieść ryzyko obumarcia płodu czy choroby nowotworowej.
 
Przyczyną zapalenia dziąseł może być niewłaściwa higiena jamy ustnej lub jej brak (nieusunięte bakterie tworzą wówczas płytkę nazębną, a następnie kamień), zażywanie niektórych leków lub choroby np. cukrzyca

WITAMINA C

Witamina C zwana też kwasem askorbinowym jest pochodną glukozy. To witamina rozpuszczalna w wodzie, nietrwała - wrażliwa na działanie tlenu i wysokich temperatur. Wszelkie suszenie, solenie czy stosowanie środków do konserwowania przetworów niszczą witaminę C. Odkrycie wpływu witaminy C na człowieka powiązane było z chorobą dotykającą marynarzy - szkorbutem. Dieta marynarzy podczas rejsów pozbawiona była świeżych warzyw i owoców (źródeł witaminy C), co prowadziło do choroby, dopiero uzupełnienie jej o kwaszoną kapustę i owoce cytrusowe (bogate w witaminę C) poprawiły sytuację.

  • zwiększa odporność organizmu (mniejsze ryzyko przeziębień i krótszy czas ich trwania),
  • wpływa na wytwarzanie i zachowanie kolagenu (służy do produkcji tkanki łącznej),
  • przyspiesza gojenie ran i zrastanie kości,
  • hamuje tworzenie się sińców, powstawanie krwotoków czy krwawienia z dziąseł,
  • odpowiada za sprawne funkcjonowanie układu krwionośnego i serca, obniża ciśnienie krwi,
  • chroni przed miażdżycą i odkładaniem się cholesterolu,
  • poprawia przyswajalność żelaza, uczestniczy w regeneracji witaminy E,
  • działa jako przeciwutleniacz (wychwytuje wolne rodniki),
  • chroni organizm przed zmianami nowotworowymi.

 

NIEDOBÓR WITAMINY C


Najpoważniejszym zagrożeniem związanym z brakiem witaminy C w organizmie jest szkorbut. Ze szkorbutem wiążą się zaburzenia w pracy układu krwionośnego, samoistne krwawienia, uszkodzenia naczyń krwionośnych, obrzęk i krwawienie z dziąseł. Możliwe jest również wypadanie zębów. Ostatecznie może on prowadzić do śmierci.

Na szczęście szkorbut związany jest z długotrwałym (około 70 dniowym) brakiem witaminy C w organizmie. Co jest raczej niemożliwe przy stałym dostępie do pokarmu w tym warzyw i owoców. Inne zaburzenia związane z brakiem witaminy C to:
  • zaburzenia w produkcji kolagenu, co przekłada się na wolniejsze gojenie się ran,
  • zmniejszona odporność na infekcje (częstsze i dłuższe przeziębienia),
  • bóle mięśniowe i stawowe, zmęczenie, apatia, brak apetytu, schorzenia żołądka i zapalenie błony śluzowej.

NADMIAR WITAMINY C

Witamina C nie jest toksyczna, jednak jej nadmiar może prowadzić do powstawania kamieni nerkowych. Może też wywołać dolegliwości żołądkowe, nudności i wymioty, biegunkę czy wysypkę na skórze. Najczęściej jednak nadmiar witaminy C wydalany jest z moczem.
 
  • większe zapotrzebowanie na witaminę C występuje u osób starszych, osób palących, kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz stosujących środki antykoncepcyjne,
  • wysoka dawka witaminy C może spowodować sfałszowanie wyników badań laboratoryjnych: krew, mocz, hemoglobina, poziom cukru we krwi,
  • witamina C niszczona jest przez tlenek węgla, który zawarty jest w zanieczyszczonym miejskim powietrzu.

5 powodów, dla których nie warto pić mleka.

 
Mleko krowie jest bardzo niezdrowe. Może powodować liczne problemy ze zdrowiem, a nawet zwiększa ryzyko śmierci! Człowiek to jedyny ssak, który pije mleko całe życie!
Koncerny spożywcze płacą wielkie pieniądze, by przedstawić mleko jako napój dający zdrowie. Dziś jednak powstają coraz to nowsze publikacje, które mówią o tym, że wcale nie jest takie zdrowe i korzystne. Osoby, które czytają „Health Watch” wiedzą o najnowszym badaniu, które przedstawiło ciemne strony mleka.
Już w samym nagłówku padają ostre słowa, które wskazują na to, iż mleko pomaga w tym, by nas zabić. Mleko reklamowane jest przeważnie jak środek przyczyniający się do mocnej budowy kości, czy jest tak naprawdę? O tym chcieli przekonać się Szwedzcy naukowcy, którzy postanowili sprawdzić działanie mleka na nasz organizm. Badania zostały wykonane na dużej próbce, która składała się ze 100 tys. osób. Testy były wykonywane przez 10 lat. Wyniki były szokujące! Osoby, które spożywały 3 szklanki mleka dziennie, były narażone na większe ryzyko zgonu i to aż o 93 procent!
Ogólne wyniki wyszły bardzo źle. Najczęstszym skutkiem ubocznym picia mleka były choroby serca, następnie nowotwory. Nie inaczej było z kośćmi, które wykazały słabszą strukturę po wypiciu 3 szklanek mleka dziennie. Co jest przyczyną tak fatalnych wyników? Naukowcy są zgodni, na organizm człowieka negatywnie wpływa D-galaktoza. Składnik ten odpowiada za szybsze starzenie oraz krótsze życie. Oficjalnie wyniki badań znajdziecie pod tym adresem: wyniki badań.
Istnieje również wiele innych przeciwwskazań do spożywania mleka. Można dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy z porównania mleka krowiego z mlekiem ludzkim.
 
Oto 5 powodów, dlaczego nie warto spożywać mleka:
 
1. W mleku krowim jest za dużo białka. Jest to logiczne, ponieważ ciele rozwija się znacznie szybciej niż człowiek. Dlatego też potrzebuje dużej ilości białka.
2. Mleko posiada za mało węglowodanów. Ludzie w przeciwieństwie do zwierząt rozwijają się powoli. Człowiek potrzebuje dużej ilości węglowodanów, by jego mózg funkcjonował prawidłowo.
3. Mało osób wie, że im człowiek jest starszy, tym przyswajalność mleka spada. W mleku znajdują się dwa główne składniki: laktoza, która trawiona jest przez laktazę oraz kazeina, która trawiona jest przez reninę. Od czasu zakończenia karmienia piersią, organizm człowieka stopniowo coraz mniej wytwarza enzymów, które odpowiadają za trawienie (laktaza oraz renina).
4. Ponadto warto zaznaczyć, iż mleko, które można nabyć w sklepie, jest wysoko przetworzone. W szczególności szkodliwe jest mleko pasteryzowany, które było poddane obróbce termicznej.
5. Mleko krowie posiada za duże ilości wapnia. Człowiek potrzebuje niewielkich ilości, by jego kości były mocniejsze. Wapń w odpowiednich ilościach znajduje się w roślinach i są to dawki wystarczające dla naszego organizmu. Większe ilości mogą powodować negatywne skutki.
 
Jogurty, zsiadłe mleko oraz kefiry są dużo bardziej zdrowe niż samo mleko. Dzieje się tak dlatego, iż produkty te są łatwo strawne oraz przyczyniają się do prawidłowego metabolizmu.
 

Hemioterapia zabija.

 

Prawda jest taka, że przemysł medyczny w szczególności branża rakowa, oparty jest na wyzyskiwaniu ludzi. Lekarze, firmy farmaceutyczne, szpitale i inne jednostki dostają niesamowite profity za każdym razem, gdy ciężko chora na raka osoba poddaje się konwencjonalnym modelom leczenia.

Chemioterapie jest nieskuteczna.

Zazwyczaj polegają one na wstrzyknięciu trucizny – chemioterapii, narażanie organizmu na działanie promieniowania jonizującego, odcięcie części ciała albo jakąś barbarzyńską kombinację wszystkich trzech metod.
 
Niestety przykro mi to powiedzieć, ale każdy z tych rzekomych zabiegów, faktycznie nie działa i to w wielu przypadkach. Należy otwarcie powiedzieć: chemioterapia nie jest skuteczna w leczeniu raka.
 
Dr Hardin B. Jones, były profesor fizyki medycznej i fizjologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, od ponad 25 lat badał długość życia pacjentów chorych na raka. W końcu doszedł do wniosku, że pomimo powszechnego przekonania, chemioterapia nie działa. Zaobserwował mnóstwo chorych na raka leczonych truciznami, którzy umierali przerażającą śmiercią. Wielu z nich umierało znacznie wcześniej, niż inni pacjenci, którzy nie wybrali żadnego leczenia.
 
Po głębszym zbadaniu pacjentów, dr Jones stwierdził, że chorzy na raka, którzy przeszli chemioterapię rzeczywiście zmarli szybciej w większości przypadków, niż ci, którzy nie posłuchali zaleceń lekarskich i nie podjęli się różnych form leczenia. Dr. Jones ujawnił fakt, że konwencjonalny przemysł raka nie chce, aby świat wiedział o jej wielomiliardowym oszustwie.
 
„Ludzie, którzy odmówili leczenia żyli średnio 12 i pół roku. Ci, którzy przyjęli inne rodzaje leczenia żyli średnio tylko 3 lata” – powiedział dr Jones o wynikach swoich badań, które zostały opublikowane w czasopiśmie Transactions of the New York Academy of Sciences.

Chorzy na raka żyją cztery razy dłużej bo…

Chorzy na raka piersi, którzy odrzucili wszystkie konwencjonalne terapie, żyją cztery razy dłużej niż ci, którzy idą za systemem.
Należy powtórzyć jeszcze raz: odmawiający konwencjonalnych metod leczenia raka, żyli ponad cztery razy dłużej. To jest coś, czego nigdy nie usłyszysz w głównych mediach, które nadal promują mit, że chorzy na raka potrzebują trucizn wtryskiwanych do ciał, aby przetrwać i wyzdrowieć.
 
Badania Dr Jones również stwierdziły, że tak samo jest w sprawie konwencjonalnych metod leczenia raka piersi. Kobiety z rakiem piersi, które odmówiły chemioterapii, promieniowania, operacji – i pozostały bez leczenia – również przeżyły cztery razy dłużej niż kobiety, które poszły pod nóż lub zatruwały organizm chemikaliami.
Jak przyznano w nowszym badaniu opublikowanym w czasopiśmie „Clinical Oncology” (kliniczna onkologia) w 2004 roku, chemioterapia jest naprawdę skuteczna tylko w około 2 procentach we wszystkich nowotworach. I to jest na podstawie standardowych pięcioletnich kryteriów przeżycia, co nie jest technicznie indykacją leczenia – mimo że lekarze twierdzą, że jest inaczej.

Inne badanie opublikowane w „Journal of American Medical Association” w 1979 roku, pokazuje, że wiele z najczęstszych procedur diagnozowania i leczenia raka piersi, z których prawie wszystkie są stosowane do dziś, nie przyczyniły się do obniżenia liczby chorych na raka piersi i nie zwiększyły liczby wyleczeń z choroby.
Dwa inne badania, jedno z Izraela, które zostało opublikowane w 1978 roku, a drugie z Wielkiej Brytanii, które zostało opublikowane w czasopiśmie „The Lancet” w 1980 roku, doszły do podobnych wniosków.
 
„Całkowity czas przeżycia pacjentów z rakiem piersi, nie poprawił się w ciągu ostatnich 10 lat, pomimo rosnącego stosowania wielu leków chemioterapii w leczeniu przerzutów”, wyjaśnia badanie Lancet, zatytułowane „Chemioterapia nie wydłuża długości życia w grupie pacjentów z przerzutami raka piersi”.
„Co więcej, nie ma żadnej poprawy przeżycia u pacjentów z przerzutami, a nawet życie pacjentów przyjmujących chemioterapię zostało w wielu przypadkach skrócone”. 
 
Komórki rakowe powstają głównie z nagromadzonych metali ciężkich w organizmie. Należałoby najpierw pacjenta odtruć, natomiast medycyna konwencjonalna proponuje chemioterapie. Niszczy zdrowe komórki, zatruwa organizm, czyli przyczynia się do powstania nowych komórek rakowych.
Branża rakowa nie rozwija się od 10 lat.

Tak wygląda szczęście. A dokładnie cząsteczka białka kinezyny, ciągąca kulę endorfin wraz z aktywną nicią w głąb płata ciemieniowego, czego efektem jest poczucie szczęścia.

  

Mrówki wiedzą to, czego nie wie znacza cześć ludzi.
Ta strona może korzystać z Cookies.
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.

OK, rozumiem lub Więcej Informacji
Znajdź nas na Facebooku
Informacja o Cookies
Ta strona może wykorzystywać pliki Cookies, dzięki którym może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystając z naszego serwisu, zgadzasz się na użycie plików Cookies.
OK, rozumiem